Formularz jest, ale mało kto go wysyła
Sprawdzamy, czy pola, komunikaty, długość formularza i CTA nie tworzą zbędnego tarcia.
Formularze i leady
Sprawdzamy, czy użytkownik może łatwo wysłać zapytanie, czy zgłoszenie nie ginie technicznie i czy firma wie, co zrobić po kontakcie.
Sprawdzamy, czy pola, komunikaty, długość formularza i CTA nie tworzą zbędnego tarcia.
Patrzymy na potwierdzenie, wysyłkę maila, fallback, zapis i informację dla użytkownika po kliknięciu.
Kontrolujemy, czy da się rozpoznać źródło leada i odróżnić formularz, telefon oraz inne punkty kontaktu.
Jeśli lead wpada do maila bez statusu, właściciela i przypomnienia, problem może być już po stronie procesu.
Użytkownik nie wie, co wybrać, ile to kosztuje albo czy jego problem pasuje do oferty.
Przycisk, opis pól albo wiadomość sukcesu nie dają pewności, że zgłoszenie zostało przyjęte.
Przy błędzie maila, JS albo serwera zgłoszenie może zniknąć bez jasnego śladu.
Zapytanie trafia do skrzynki, ale nie ma statusu, priorytetu, źródła i przypomnienia o kontakcie.
Dostajesz listę przeszkód w ścieżce kontaktu, rekomendacje P1/P2/P3 i propozycję dalszego zakresu: formularz, automatyzacje albo prosty CRM.
Zobacz też scenariusz diagnostyczny z dziennika: formularz działa, ale nie generuje leadów.
Tak, jeśli mamy zgodę i środowisko pozwala na test. Sprawdzamy też komunikaty, pola, walidację, potwierdzenia i fallbacki.
Nie. Patrzymy na całą ścieżkę: CTA, treść przed formularzem, pola, potwierdzenie, powiadomienie, źródło leada i dalszą obsługę.
Tak. Jeśli problem zaczyna się po wysłaniu zapytania, rekomendujemy prosty proces statusów, przypomnień i źródeł zgłoszeń.
Pierwszy krok