Strona wygląda dobrze, ale nie sprzedaje
Sprawdzamy, czy za ładnym wyglądem nie brakuje jasnej oferty, CTA, dowodów i ścieżki kontaktu.
Strona po agencji
Jeśli strona wygląda dobrze, ale nie generuje zapytań albo każda poprawka psuje inny element, zaczynamy od diagnozy i napraw P1.
Sprawdzamy, czy za ładnym wyglądem nie brakuje jasnej oferty, CTA, dowodów i ścieżki kontaktu.
Porządkujemy linki, canonicale, formularze, duplikaty, niespójne sekcje i ryzykowne poprawki.
Najpierw ustalamy, które pliki i komponenty odpowiadają za widok, żeby nie dokładać kolejnych patchy w ciemno.
Kontrolujemy podstawy: indeksację, sitemap, robots, schema, nagłówki, linkowanie i wersje językowe.
Nie zaczynamy od przepisywania wszystkiego. Najpierw ustalamy, co naprawdę blokuje kontakt i widoczność.
Najbezpieczniej startować od poprawek P1: formularz, CTA, linki, SEO head, mobile i oczywiste błędy.
Każdy etap ma zakres. Jeśli znajdziemy poboczny problem, wpisujemy go do kolejnego kroku, zamiast mieszać wszystko naraz.
Po wdrożeniu sprawdzamy linki, formularze, mobile, metadata, schema i elementy krytyczne dla kontaktu.
Zakres dobieramy po sprawdzeniu strony. Czasem wystarczy audyt, czasem potrzebny jest pakiet napraw technicznych albo większy refactor.
Zobacz też scenariusz diagnostyczny z dziennika: strona po agencji z długiem technicznym.
Tak, ale najpierw sprawdzamy ryzyko zmian. Nie wchodzimy w cudzy kod bez rozpoznania struktury, zależności i miejsc, które mogą się rozsypać.
Nie zawsze. Często lepszy jest kontrolowany sprint naprawczy: SEO techniczne, layout, formularze, performance i najważniejsze elementy zaufania.
Tak. Możemy zacząć od audytu i listy P1/P2/P3, a wdrożenie zostawić na osobny etap po akceptacji zakresu.
Pierwszy krok